<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=> 
<author_1=Krystyna Majewska> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=04> 
<date=1953-04-19> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Droga Przyjaciko! Przeczytaam list Anny i znalazam w nim te same troski, na ktre i ja si skar. Jestem od Anny starsza i pracuj na siebie. Ale w domu mam tak sam niewol jak ona i jestem tak traktowana, jak gdybym stale jeszcze miaa osiem lat, a nie osiemnacie. Pienidze, ktre zarobi, musz oddawa matce. Wydziela mi z nich drobne sumy jak za czasw szkolnych: na kino, na abonament tramwajowy i skadki. Nigdy nie mam przy sobie wicej na wydatki ni 25 z. A przecie zarabiam miesicznie okoo 500 z.! Sukienk czy buty kupuje mi mama takie, jakie jej si podobaj, a wic praktyczne, natomiast nie dba o to, by byy adne. Chocia chodzimy po te zakupy razem  to jednak zawsze mama decyduje.
Dawniej, kiedy byam dzieckiem marzyam o tym, eby ju by doros. Teraz jestem dorosa, samodzielna, zarabiam na siebie  i nie daje mi to adnych praw. Do kina chodz, ale wystarczy raz w miesicu, kiedy po pracy i po obiedzie chc wyj z domu, mama krzyczy na mnie. A przecie, Przyjaciko, ja ju mam swj rozum i na pewno nie przynios wstydu rodzicom. Lubi towarzystwo chopcw i jestem przez nich lubiana  to wszystko.
Ale moja matka jest nieufna! Wydaje jej si, e kady chopak po to tylko obcuje z dziewczyn, eby j wykorzysta. A przecie mam dwch onatych braci, z ktrych mama jest bardzo dumna (kocha ich nawet wicej ode mnie), i wiedziaa, e nim si oenili, chodzili z dziewcztami bez nieuczciwych zamiarw. Ale mojej mamy nikt nie przekona, e ja sama mam rozum, odrni chuligana od porzdnego chopca i polubi tylko tego, ktry na to zasuguje. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 